Wybór języka

Polish English German

Obrazy

5.png

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Użytkownicy

Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Ten miesiąc
Wszyscy
158
247
405
405
436974
image1 image2 image3

Przesłanie Ojca Świętego Franciszka na XXII Światowy Dzień Chorego 11.02.2014

 

Papieskie przesłanie na Światowy Dzień Chorego
Wiara i miłosierdzie
"My także winniśmy oddać życie za braci"
( 1 J 3,16)

 

Drodzy bracia i siostry,

 

1. Z okazji XXII Światowego Dnia Chorego, którego temat w tym roku brzmi "Wiara i miłosierdzie: «My także winniśmy oddać życie za braci» (1 J 3,16), zwracam się szczególnie do chorych i tych wszystkich, którzy zapewniają ich opiekę i leczenie. Kościół widzi w was, drodzy chorzy szczególną obecność cierpiącego Chrystusa.

Tak się dzieje: obok, a w rzeczywistości w obrębie naszego cierpienia jest cierpienie Chrystusa, który wraz z nami niesie jego ciężar i objawia jego sens. Kiedy Syn Boży wstąpił na krzyż, zniszczył samotność cierpienia i oświecił jego ciemności. W ten sposób stajemy przed tajemnicą miłości Boga względem nas, która napełnia nas nadzieją i odwagą: nadzieją, ponieważ w Bożym planie miłości, także noc cierpienia otwiera się na światło paschalne; a odwagą, by stawiać czoło wszelkim przeciwnościom w Jego towarzystwie, zjednoczeni z Nim.

2. Syn Boży, który stał się człowiekiem nie usunął z ludzkiego doświadczenia choroby i cierpienia, ale przyjmując je w sobie, przekształcił je i przywrócił im właściwym wymiar. Właściwy wymiar, ponieważ, nie mają już one ostatniego słowa, którym od tej pory jest nowe życie w pełni; przekształcił, bo w jedności z Chrystusem z negatywnych mogą stać się pozytywnymi. Jezus jest drogą, i wspierani Jego Duchem możemy Go naśladować. Tak jak Ojciec dał Syna z miłości, a Syn oddał siebie z tej samej miłości, podobnie i my możemy miłować innych tak, jak Bóg nas umiłował, dając swoje życie za braci. Wiara w dobrego Boga staje się skutecznością,wiaraw Chrystusa Ukrzyżowanego staje się siłą miłości aż do końca, i to nawet naszych nieprzyjaciół. Dowodem prawdziwej wiary w Chrystusa jest dar z samego siebie, pokrywający się z miłością bliźniego, zwłaszcza tych, którzy na nią nie zasługują, osób cierpiących, czy usuniętych na margines.


3. Na mocy chrztu i bierzmowania jesteśmy powołani, by upodabniać się do Chrystusa, Miłosiernego Samarytanina wszystkich cierpiących. "Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci" (1 J 3,16). Kiedy z czułością podchodzimy do osób potrzebujących leczenia, to niesiemy nadzieję i uśmiech Boga w przeciwieństwa świata. Kiedy stylem naszego działania staje się wielkoduszne poświęcenie dla innych, to tworzymy przestrzeń dla Serca Chrystusa i jesteśmy nim rozpaleni, wnosząc w ten sposób nasz wkład do przyjścia Królestwa Bożego.

4. Naszemu rozwojowi w czułości, w miłosierdziu naznaczonym szacunkiem i delikatnością, pomaga wzór chrześcijański, ku któremu pewnie trzeba kierować nasze spojrzenie. Jest to Matka Jezusa i nasza Matka, bacznie wsłuchująca się w głos Boga oraz potrzeby i trudności swych dzieci. Maryja, pobudzona Bożym miłosierdziem, które w niej staje się ciałem, zapomina o sobie i pospiesznie wyrusza w drogę z Galilei do Judei, aby zobaczyć się z swoją krewną Elżbietą, wstawia się u swego Syna na weselu w Kanie, gdy widzi, że brakuje wina na godach, niesie w swoim sercu przez całą swoją pielgrzymkę życiową słowa starca Symeona, który zapowiedział, że miecz przeniknie Jej duszą i mężnie trwa u stóp Jezusowego krzyża. Ona wie, jak pokonuje się tę drogę i dlatego jest Matką wszystkich chorych i cierpiących. Ufnie możemy się do Niej uciekać z synowskim oddaniem, będąc pewnymi że będzie nam pomagać, wspierać nas i że nas nie opuści. Ona jest Matką Chrystusa zmartwychwstałego: trwa przy naszych krzyżach i towarzyszy nam na naszej drodze ku zmartwychwstaniu i życiu w pełni.

5. Święty Jan, uczeń, który wraz z Maryją stał u stóp krzyża, prowadzi nas z powrotem do źródeł wiary i miłości, do serca Boga, który "jest miłością" (1 J 4,8.16), i przypomina nam, że nie możemy kochać Boga jeśli nie miłujemy braci. Kto stoi pod krzyżem z Maryją, uczy się kochać tak, jak Jezus. Krzyż jest "pewnością wiernej miłości Boga do nas. Miłości tak wielkiej, że wchodzi w nasz grzech i go przebacza, wchodzi w nasze cierpienie i daje nam siłę, aby je znosić, wchodzi także w śmierć, aby ją zwyciężyć i nas zbawić....Krzyż Chrystusa zachęca także, abyśmy dali się zarazić tą miłością, uczy nas zatem patrzeć na bliźniego zawsze z miłosierdziem i miłością, zwłaszcza na tych, którzy cierpią, którzy potrzebują pomocy" (Droga Krzyżowa z młodzieżą, Rio de Janeiro, 26 lipca 2013).

Zawierzam ten XXII Światowy Dzień Chorego wstawiennictwu Maryi, aby pomogła ludziom chorym przeżywać swoje cierpienie w jedności z Jezusem Chrystusem i wspierała tych, którzy się nimi opiekują. Wszystkim chorym, pracownikom służby zdrowia i wolontariuszom z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

 

FRANCISZEK

Watykan, 06 grudnia 2013

 

Dzień Chorego 2014

 

11 lutego 2014 roku w Kościele obchodzimy wspomnienie liturgiczne Matki Bożej z Lourdes oraz związany z nim Światowy Dzień Chorego. Z tej okazji o godzinie 10.00 sprawowana była w naszej parafii Msza Święta w intencji osób chorych, oraz tych, którzy odzyskali zdrowie a także tych, którzy na co dzień opiekują się chorymi. Eucharystii przewodniczył ks. proboszcz Jan Palus. Po wygłoszonym Słowie Bożym udzielił Sakramentu Chorych, zaś na zakończenie – indywidualnego błogosławieństwa lourdzkiego Przenajświętszym Sakramentem. Podczas Mszy Świętej ogarnął modlitwą wszystkich chorych, cierpiących, pracowników służby zdrowia oraz wszystkich tych, którzy w jakikolwiek sposób związani są z osobami chorymi.

Ksiądz Proboszcz po Mszy Świętej odwiedzał chorych naszej parafii.

Światowy Dzień Chorego ustanowił Jan Paweł II w liście skierowanym 13 maja 1992 r. do ówczesnego przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, kard. Fiorenzo Angeliniego. Papież wyznaczył też od razu na obchody tego Dnia wspomnienie objawienia Matki Bożej w Lourdes, które przypada 11 lutego. Ogólnoświatowe obchody tego Dnia odbywają się co roku w jednym z sanktuariów maryjnych na świecie.

Ustanowienie przez Ojca Świętego Jana Pawła II Światowego Dnia Chorego stało się wezwaniem do całego Kościoła powszechnego, aby poświęcić jeden dzień w roku modlitwie, refleksji i dostrzeżeniu miejsca tych, którzy cierpią na duszy i na ciele.

Po raz pierwszy Dzień Chorego obchodzono w 1993 r., a główne uroczystości odbyły się wtedy w Lourdes i – częściowo – w Rzymie. W kolejnym roku miejscem centralnych obchodów była Jasna Góra, a następnie: Jamusukro (Wybrzeże Kości Słoniowej, 1995), Guadalupe (Meksyk, 1996), Fatima (1997), Loreto (1998), Harissa (Liban, 1999), Rzym (2000, połączone z Jubileuszem Chorych), Sydney (2001), narodowe sanktuarium katolików indyjskich w Vailankamy (2002), Lourdes (2004), Jaunde w Kamerunie (2005), Adelajda w Australii (2006) i Seul w Korei Południowej (2007). W 2008 r., z racji 150. rocznicy objawień w Lourdes, Światowy Dzień Chorego obchodzono ponownie (jak w 1993 i 2004 r.) – w Lourdes.

 

Wspomnienie św. Błażeja

 

W dniu 3 lutego Kościół wspomina św. Błażeja, biskupa Sebasty i męczennika (pocz. IV w.). Jego życie znane jest wyłącznie z legend powstałych już przed VIII w., co świadczy o dużej popularności Świętego.

Święty Błażej pochodził z Cezarei Kapadockiej, ojczyzny św. Bazylego Wielkiego, św. Grzegorza z Nazjanzu, św. Grzegorza z Nyssy, św. Piotra z Sebasty, św. Cezarego i wielu innych. Był to niegdyś jeden z najbujniejszych ośrodków życia chrześcijańskiego. Błażej studiował filozofię, został jednak lekarzem. Po pewnym czasie porzucił swój zawód i podjął życie na pustyni. Stamtąd wezwano go na stolicę biskupią w położonej nieopodal Sebaście (wcześniej w Armenii, dziś Sivas w Turcji). Podczas prześladowań za cesarza Licyniusza uciekł do jednej z pieczar górskich, skąd nadal rządził swoją diecezją. Ktoś jednak doniósł o miejscu jego pobytu. Został aresztowany i uwięziony. W lochu więziennym umacniał swój lud w wierności Chrystusowi. Tam właśnie miał cudownie uleczyć syna pewnej kobiety, któremu gardło przebiła ość, uniemożliwiając oddychanie. Chłopcu groziło uduszenie. Dla upamiętnienia tego wydarzenia Kościół do dziś w dniu św. Błażeja błogosławi gardła. W niektórych stronach Polski na dzień św. Błażeja robiono małe świece, zwane "błażejkami", które niesiono do poświęcenia i dotykano nimi gardła. W innych stronach poświęcano jabłka i dawano je do spożycia cierpiącym na ból gardła.
Kiedy daremne okazały się wobec niezłomnego biskupa namowy i groźby, zastosowano wobec niego najokrutniejsze tortury, by zmusić go do odstępstwa od wiary, a za jego przykładem skłonić do apostazji innych. Ścięto go mieczem prawdopodobnie w 316 roku. Jest patronem m.in. kamieniarzy i gręplarzy, mówców, śpiewaków oraz wszystkich innych osób, które muszą dbać o swoje gardło i struny głosowe; jest także patronem chorwackiego miasta Dubrownik. Jego kult był znany na całym Wschodzie i Zachodzie. Przyzywany podczas chorób gardła, opiekun zwierząt, jeden z Czternastu Świętych Wspomożycieli.

I w naszym kościele mieliśmy 3 lutego specjalny obrzęd związany z kultem św. Błażeja. Wierni podchodzili do ołtarza. Ks. Proboszcz nie tylko wypowiadał nad każdym stosowne słowa, ale i dotykał gardeł dwiema świecami. To jeden z sakramentaliów, do których Kościół zalicza błogosławienie gardeł.

 

Przez wstawiennictwo św. Błażeja, biskupa i męczennika, niech uwolni cię Bóg od choroby gardła i od wszelkiej innej choroby. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

 

Warto sobie w tym dniu szczególnie uświadomić moc wiary. To ona decyduje o skuteczności sakramentaliów, Sakramentalia, to znaki umacniające w nas łaski otrzymane w sakramentach np. w sakramencie chorych. Tak więc nie ma żadnej magii w tym obrzędzie, bo nie dotyk ma moc uzdrawiania. Jest on jedynie zewnętrznym znakiem naszej wewnętrznej ufności we wstawiennictwo św. Błażeja.

 

Święto Matki Boskiej Gromnicznej

2 lutego obchodzimy dziś Święto Ofiarowania Pańskiego. W Polsce znane, jako święto Matki Bożej Gromnicznej. Kościół świętuje też Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.

Święto Ofiarowania Pańskiego było obchodzone w Jerozolimie już w wieku IV, jest jednym z najstarszych w Kościele. - Przypomina ofiarowanie Jezusa Bogu, 40 dni po jego narodzinach. To wydarzenie opisuje Ewangelia - mówi ksiądz Bogdan Bartołd.
- Maryja i Józef przynieśli Jezusa do świątyni w Jerozolimie, by zgodnie z prawem ofiarować je Bogu. Tak Żydzi robili z każdym pierworodnym synem, dziękując Bogu za darowanie Izraelitom życia, kiedy naród ten wychodził z niewoli w Egipcie.

W Polsce Święto Ofiarowania Pańskiego nazywamy świętem Matki Bożej Gromnicznej. To nawiązanie do Ewangelii. Kiedy do świątyni w Jerozolimie Maryja i Józef wnieśli Jezusa, starzec Symeon rozpoznał w nim Zbawiciela i nazwał "Światłem na oświecenie pogan".

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa tego dnia, wierni chodzili na nocne msze św. ze świecami. Dlatego dziś święci się gromnice, a w kościołach odbywają się procesje. Gromnica symbolizuje Jezusa.
Dawniej, kiedy domy były drewniane, w Polsce gromnice stawiano w oknach, aby chroniły je od uderzenia pioruna. - Istnieje też piękny zwyczaj wkładania gromnic osobom umierającym, aby światło Zbawiciela towarzyszyło im w drodze do życia wiecznego.
W Święto Ofiarowania
w kościołach rozbiera się żłobki, w domach choinki, przestaje się śpiewać.

W naszej parafii podczas każdej Mszy św. poświęcone zostały świece, zwane gromnicami. Są one symbolem człowieczeństwa Syna Bożego, a także symbolem wiary, nadziei i miłości, z jakimi chrześcijanin powinien podążać za Chrystusem.

"O Panno Prześliczna
Gromniczna
Po ogień Twój święcony
Wiszący nad woskiem gromnic
Przez kolący i wyjące wilki
Idę bez wszelkiej obrony..."
/K. Iłłakowiczówna " Wilk Gromniczny"/

Są także przysłowia związane z dniem Matki Bożej Gromnicznej, określające pogodę i urodzaje na najbliższe lato:
"Gdy na Gromniczną z dachów ciecze, zima jeszcze się przewlecze."
"Gdy słońce świeci jasno na Gromnicę, większych jak były mrozów świeci lice."
"Na Matkę Boską Gromniczną lepiej, że wilk wpadnie do owczarni, niż kiedy słońce przez drągi zaświeci."
"Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą większe mrozy i śnieżyce."

Dziś też kościół obchodzi dzień Życia Konsekrowanego, który wprowadził papież Jan Paweł II w 1997 roku. Papież Franciszek zapowiedział ogłoszenie 2015 Rokiem Życia Konsekrowanego.

Osoby konsekrowane przez ślubowanie rad ewangelicznych posłuszeństwa, ubóstwa i czystości są w sposób szczególny poświęcone Bogu. "Nie jest to osobna, jakby dodatkowa konsekracja, ale bardziej radykalna realizacja zobowiązań płynących z chrztu świętego” – wyjaśniają biskupi. Radykalizm życia konsekrowanego polega na tym, że "cały człowiek oddaje się do dyspozycji Temu, który ukochał go aż do końca”.

Biskupi zachęcają do modlitwy za osoby konsekrowane, które "dają świadectwo życia dla Boga, nawet jeśli to oznacza dla nich bycie znakiem sprzeciwu wobec tych, którzy nie znają Chrystusa, jak i tych, którzy świadomie odrzucają Jego światło”. Zwracają się również z apelem do młodych, by nie bali się odpowiedzieć na Boże wezwanie: "Jeśli Pan Cię wzywa, nie ociągaj się, ale wyrusz w drogę! To On zabierze Cię ze sobą, poprowadzi za rękę i pozwoli wypłynąć na głębię”.